W ten upalny dzień wspólnie z Dominikiem znaleźliśmy zastosowanie na mój patent
na dobrze wyglądającą koszulę nawet w taki upał:)
Nowożeńcy przygotowywali się wspólnie bo kto lepiej niż Ania, ułożyłby Dominikowi fryzurę:)
Stresu tam nie było, same śmiechy.
A widok z okna jest dla Młodej pary bardzo sentymentalny, niech to pozostanie tajemnicą dlaczego.
Przed samym błogosławieństwem pojawiły się również bardziej poruszające emocje.
Ślub Ani i Dominika odbył się w moim rodzinnym Kościele pw. Św. Mikołaja w Hrubieszowie.
Dziewczynki nieustannie i bardzo dzielnie towarzyszyły Młodej Parze.
Zaczęła się zabawa, bawił nas zespół KINGSIZE z Werbkowic, którym dziękujemy za współpracę.
Potem dołączyły do nas także dziewczyny z fotobudką od FOTOWBUDZIE.
Młoda Para zdążyła jeszcze osłodzić wódkę i zaraz po tym wraz ze wszystkimi gośćmi została zaproszona na podwórko restauracji, gdzie czekała niespodzianka, przygotowana w tajemnicy przez świadków.
Trudno było mi się powstrzymać aby się nie wygadać przez przypadek, wiedziałem o tej niespodziance od dwóch tygodni, najtrudniej było podczas spotkania przed weselem 🙂
Niespodzianką był fantastyczny pokaz tańca z ogniem w wykonaniu GRUPY SPARKS z Werbkowic.
Było to spektakularne.
Tego dnia wszystkie atrakcje i emocje udzieliły się gościom,
dowodem tego jest wypowiedź jednej z cioć,wracających z pokazu do restauracji: „ Cóż za miły wieczór…”.


0 Comments