Są najlepszym dowodem na to, że przeciwieństwa się przyciągają.

Ona – wzorowa uczennica, On – największy chuligan.

Razem od podstawówki.

W reszcie przyszedł ten czas i Mateusz wziął sprawy w swoje ręce, oświadczył się.

 

Podczas przygotowań padał deszcz, a to podobno wróży dobrym zapleczem pieniężnym dla nowożeńców.

Sakrament małżeństwa przyjęli w Kościele Pw. Trójcy Przenajświętszej i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Trzeszczanach.

Przysięga była wyjątkowo wzruszająca.

Tak jak przez cała edukację taki i do ołtarza poszli razem.

Mateusza poznaliśmy na jubileuszu 10-cio lecia Stowarzyszenia Aktywnych Animatorów Kultury.

Już samo to, że Mateusz pracował w tym stowarzyszeniu mówiło nam wiele, jednak słowa Edyty – szefowej, podczas wręczania Mateuszowi statuetki za zasługi, powiedziały nam wtedy jeszcze więcej.

Monika i Mateusz do ślubu jechali autem, które Mateusz i Edyta – dla niektórych szefowa, ale dla większości jednak dobra wróżka, dekorowali wspólnie.

 

Zaraz po życzeniach wszyscy razem pojechaliśmy do Domu Weselnego U Chłopa, który znajduję się w Hrubieszowie.

Tam Parę Młodą i wszystkich gości bawił Zespół Liffe. Podobno bawił do rana.

 

Na sesję plenerową wybraliśmy się na Roztocze, w okolice Tomaszowa Lubelskiego.

Udało nam się odzwierciedlić klimat tych miejsc i uczucie, jakim darzą się Monika i Mateusz.

Jak pisał Adam Mickiewicz: Miej serce i patrzaj w serce!   Nawet jak jesteś chuliganem 😉

Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za zaufanie

Ewelina i Łukasz